10 sierpnia 2012

Kakao

     W surowej postaci uznawane za jedno z tak zwanych superfoods. I faktycznie, ze względu na wysoką zawartość składników odżywczych zasługuje na to miano.
W co są bogate ziarna kakaowca?
- antyoksydanty,
- błonnik,
- białko,
- magnez,
- potas,
- witaminę C
i wiele innych. Poza tym znajdziemy w nich kofeinę, która występuje w małej ilości, jednak oddziałuje ona na nasz organizm intensywniej, gdy kakao przed spożyciem poddane jest cieplnej obróbce. Ona i substancje chemiczne działające jak endorfiny sprawiły, że czekolada stała się popularna jako coś uzależniającego. Jednak kakao w połączeniu z laktozą i/lub sacharozą (białym cukrem), tak samo jak po poddaniu obróbce cieplnej, traci wiele ze swoich dobroczynnych właściwości. Stąd też, aby wszystkie je zachować, należałoby stosować je jako surowy dodatek do dań, bądź napój z użyciem wody ciepłej, ale nie gorącej. Tak, aby enzymy w nim zawarte nie uległy denaturacji.

     Niestety, ziarna kakaowca, z których powstaje proszek kakao często są wcześniej prażone. Oprócz tego, wielu przeciwników konsumpcji tego superfood mówi o występowaniu w proszku, a więc także w czekoladzie, zwierzęcych odchodów, pokruszonych łupinek i pleśni, z której powstaje aflatoksyna - substancja rakotwórcza.

Tak samo jak w przypadku wielu innych produktów spożywczych dostępnych na sklepowych półkach, korporacjom zależy na zysku. Około 70% kakao wykorzystywanego do produkcji czekolad, batoników i innych kakaowych słodkości pochodzi z Afryki, najczęściej z Wybrzeża Kości Słoniowej, gdzie do pracy wykorzystywane są kilkunastoletnie dzieci, nierzadko dochodzi do handlu ludźmi. Był pomysł, aby "kakaowe" produkty oznaczać znaczkiem no child labour, który miałby potwierdzać, że do produkcji tego czy owego nie były zatrudnione dzieci. Chodziło tutaj o każdy etap produkcji wraz ze zbieraniem owoców kakaowca. Oczywiście nie wszedł on w życie z oczywistych względów. Korporacje skutecznie wyperswadowały to pomysłodawcom.




     Zauważyłam, że na niektórych opakowaniach kakao nawet nie ma podanego kraju pochodzenia, a co dopiero na czekoladzie. Tak często dzisiaj liczą się pieniądze...
Czy ludzie, którzy nie liczą się z prawami człowieka, nie okazują empatii lub tłamszą jakiekolwiek jej oznaki, wciąż są ludźmi? Czy może mamy tutaj do czynienia z innym gatunkiem?


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam gorzkie kakao. Nie ma porównania z tym dosładzanym, naturalne jest o wiele bardziej aromatyczne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Poważny problem naszych czasów - gdzie kupować naprawdę "dobre" produkty???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest to problem. Zawsze jak robię zakupy, mam wrażenie, że na pewno jest coś, czego nie wiem o produkcie, który zabieram z półki. Najlepiej to byłoby mieć wszystko swoje. Ale nie zawsze są możliwości (dopóki się ich nie stworzy) i oczywiście nie wszystko urośnie w domowym ogródku (kakaowiec raczej nie :).

      Usuń
  3. oczywiscie, ze ludzie, oni na pewno nie maja co do tego watpliowsci. jak zwykle zreszta.
    łukasz

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja uwielbiam kakao, takie 100% z domowym mlekiem kokosowym, w takim razie będę pić tylko na zimno, albo przerzucę się na karob : ) zapraszam do siebie : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zamiast kakao używam karobu, jest świetną alternatywą dla osób uczulonych na czekolade, ponieważ nie zawiera alergenów oraz nie zawiera dużo tłuszczu i posiada sporo witamin i minerałów :). W sumie pisałam to u siebie w notce na blogu, także serdecznie zapraszam.

    OdpowiedzUsuń