20 września 2012

Cynamonowe kremówki

Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność – wśród jego pewności
za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna
za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni.
Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za wasz lęk przed absurdem istnienia
i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie
za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością
za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
za nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno
za to co nieskończone – nieznane – niewypowiedziane
ukryte w was.
Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą twórczość i ekstazę
za wasze zachłanne przyjaźnie, miłość i lęk
że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.
Bądźcie pozdrowieni
za wasze uzdolnienia – nigdy nie wykorzystane – (niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą po was)
za to, że chcą was zmieniać zamiast naśladować
że jesteście leczeni zamiast leczyć świat
za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę
za niezwykłość i samotność waszych dróg
bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.


Przesłanie Kazimierza Dąbrowskiego

      Nie mogłam się zdecydować, czy nazwać je cynamonowymi, waniliowymi, bananowymi czy może kokosowymi. Po pierwszym ugryzieniu kubki smakowe najpierw rozpoznały cynamon, a więc cynamonowe. Inspirowana tym przepisem.


Składniki:

Pół opakowania ciasta francuskiego
Pół szklanki napoju sojowego o smaku waniliowym
4 płaskie łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cukru trzcinowego nierafinowanego
1 łyżeczka cynamonu
1 banan
wiórki kokosowe


Przygotowanie:

     Płat ciasta francuskiego kroimy na trzy prostokąty, z czego każdy z nich następnie dzielimy na cztery kwadraty. Pieczemy je według instrukcji podanej na opakowaniu (180-200 stopni C przez około 15 minut).
     Większość mleka gotujemy, zostawiamy ok. 1/4 z przygotowanej wcześniej połowy szklanki i do tej pozostawionej części wsypujemy mąkę. Mieszamy bardzo dokładnie, aby nie było żadnych grudek.  Mieszaninę wlewamy do gotującego się mleka. Ponownie mieszamy, trzymając całość na ogniu, dopóki masa nie zgęstnieje. Wtedy zdejmujemy ją z palnika, łączymy z wiórkami kokosowymi (ilość wedle życzenia) i pozostawiamy do ostygnięcia.
     Banana obieramy i kroimy na plasterki. Cukier mieszamy w szklance z cynamonem. Na płaską część jednego francuskiego kwadracika kładziemy plasterki banana, posypujemy je cynamonem z cukrem, polewamy masą budyniową i przykrywamy płaską częścią drugiego francuskiego kwadracika. Można lekko docisnąć do siebie obydwie części. Postępujemy tak ze wszystkimi kwadratami.
     Przyznaję, że jedzenie tego specjału może okazać się troszkę niewygodne, jednak smak powinien nam to wynagrodzić :)





6 komentarzy:

  1. uwielbiam cynamon, uwielbiam kremówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycasz mnie swoimi przepisami :) Nie jem kremówek, ale zapewne dla fanów będa niebiańskim deserem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. już się w nich zakochałam... banan + cynamon!

    OdpowiedzUsuń